Gdzie teraz jesteśmy?

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Indonezja - Jakarta i Yogyakarta

Tak i za tym wlasnie tesknilismy.
Wyladowalismy o 12.30 w nocy. Wykupilismy grzecznie wiezy - choc K. wydala sie celnikom wyjatkowo podejzana - zrobiono jeje zdjecia, pobrano odciski palcow. Teraz tylko czekac na angaz w indonezyjskim filmie ;-). Na lotnisku w Jakarcie spedzilismy 4h probujac zasnac wsrod chmur komarow. Dopiero o 5 odjezdzal pierwszy autobus do miasta. Pojechalismy nim prosto na stacje kolejowa i dokonalismy niemozliwego - kupilismy bilety na wlasnie odjezdzajacy pociag do Yogyakarty. Wedlug przewodnika i informacji z internetu bilety nalezy rezerwowac min. 2 dni przed odjazdem. Ale to co zobaczylismy z okien autobusu, a potem pociagu utwierdzilo nas w przekonaniu, ze Indonezji jest duzo blizej do Indii niz do Europu. Wszedzie pelno smieci, chaos w ruchu ulicznym (ale kazdy ma kask!), slumsy wzdluz torowisk, niekonczonce sie pola ryzowe itp. Cala niedziele spedzilismy w pociagu i dopiero kolo 17 (bylo juz prawie ciemno) dotarlismy do Yogyakarty. Znalezlismy hotel, o dziwo w calkiem niezlym standarcie, za dobra cene i udalismy sie na miasto w poszukiwaniu czegos do jedzenia. I pod wzgledem gastronomicznym Indonezja nam odpowiada - pelen zoladek za 1 zl i to ze smakiem, tego w Indiach nie bylo! O 20 bylismy juz w lozkach. Nieprzespana poprzednia noc dala sie we znaki. Spalismy 12  godzin. Dzisiaj zwiedzalismy Yogyakarte - galerie Batikow (miejscowy wyrob - na plotno nanosi sie wzory z  wosku, pozniej farbuje i tak kilka razy, az do pozadanego efektu), wodny palac (palac przyjemnosci sultana), holenderski fort, ptasi targ (niesamowite miejscwe pelne ptakow, malp, gekonow, nietoperzy i wszelkiego robactwa do hodowli i jedzenia). W miedzyczasie udalo sie nam wytargowac i wykupic jutrzejsza wycieczke (zwiedzanie swityn Prembanan i Brobudur oraz palacu sultana) i trzydniowy przejazd z Yogyakarty na Bali ze zwiedzanie wulkanu Bromo i Ijen. Jestesmy juz po kolacji i wracamy do hotelu. Jutro postaramy sie opublikowac kilka zdjec.

P.S. Ponizej opisalem Kuala Lumpur.
S.

POZDROWIENIA DLA JARKA, ESTERY I ICH CORECZKI MAI ! GRATULACJE!!!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz