Do miasta Malaka (Melaka) dotarlismy Komfortowym autobusem i byl to komfort przez duze K (zdjecia zamiescimy jutro). Z dwroca autobusowego calkiem zgrabnie przeskoczylismy do China town, gdzie po ok. godzinnych poszukiwaniach udalo nam sie znalezc swietny backpackerski guesthose za dobra cene. Atmosfera jest domowa, bardzo mily i uczynny wlasciciel, ktory zrobil nam nawet dzisiaj pranie! Dzisiejszy dzien spedzilismy na poznawaniu historii miasta i zwiedzaniu.
Malaka (Melaka) to miasto duzo starsze od Singapuru. Pierwsze wzmianki o istnieniu w tym miescu rybackiej wioski pochodza juz z XIII wieku. Ale prawdziwy rozwoj miasta zaczal sie w XV wieku, kiedy dotarli tu chinscy kupcy, a miasto polozone w polowie drogi pomiedzy Chinami a Indiami bylo dla nich idealna przystania. W XVI wieku miasto zdobyli Portugalczycy, w XVII wieku przejeli je Holendrzy a w XVIII Brytyjczycy i tak pozostalo do 1957 roku, kiedy to Malezja odzyskala niepodleglosc. Widzielismy dzisiaj dzielnice portugalska, ktora nie zrobila jednak na nas szczegolnego wrazenia, muzeum morskie (Melaka to miasto muzeow, muzeum mozna tu zrobic doslownie ze wszystkiego - muzeum mlodziezy, znaczkow, pieknosci, ludzi, islamu itp itd - po wizycie w dwoch dalismy sobie spokoj, w kazdym do samo kilka sredniej jakosci obrazow miejscowych artystow i nieliczne eksponaty i niekoniecznie na temat. W muzeum morskim znalezlismy jaja dinozaurow, meteoryty z rosji i astronatow NASA !). Widzielismy rowniez kosciol sw Pawla, w ktorym przez 9 m-cy spoczywalo cialo sw Franciszka Xawerego, zanim przewieziono je na Goa. Jak mowi przewodnik kosciol od 150 lat znajduje sie w ruinie i ma racje. Jedynie miejscowe mlode pary przyjezdzaja tu na sesje slubne (panna mloda w czerwonej sukni). Bylismy tez nad morzem zobaczyc pozostalosci po portugalsko-holenderskich wzmocnieniach. Zmeczeni zjedlismy gotowane pataty i zapiekane w slonym ciescie banany - pycha! Przeszlismy spokojnym spacerkiem China town, ktore zamierzamy zwiedzac dokladnie jutro. Odpoczywamy teraz w naszym hostelu przed wieczornym zwiedzaniem miasta trishaw. Co to bedzie widac jutro na zdjeciach:P
Malaka (Melaka) to miasto duzo starsze od Singapuru. Pierwsze wzmianki o istnieniu w tym miescu rybackiej wioski pochodza juz z XIII wieku. Ale prawdziwy rozwoj miasta zaczal sie w XV wieku, kiedy dotarli tu chinscy kupcy, a miasto polozone w polowie drogi pomiedzy Chinami a Indiami bylo dla nich idealna przystania. W XVI wieku miasto zdobyli Portugalczycy, w XVII wieku przejeli je Holendrzy a w XVIII Brytyjczycy i tak pozostalo do 1957 roku, kiedy to Malezja odzyskala niepodleglosc. Widzielismy dzisiaj dzielnice portugalska, ktora nie zrobila jednak na nas szczegolnego wrazenia, muzeum morskie (Melaka to miasto muzeow, muzeum mozna tu zrobic doslownie ze wszystkiego - muzeum mlodziezy, znaczkow, pieknosci, ludzi, islamu itp itd - po wizycie w dwoch dalismy sobie spokoj, w kazdym do samo kilka sredniej jakosci obrazow miejscowych artystow i nieliczne eksponaty i niekoniecznie na temat. W muzeum morskim znalezlismy jaja dinozaurow, meteoryty z rosji i astronatow NASA !). Widzielismy rowniez kosciol sw Pawla, w ktorym przez 9 m-cy spoczywalo cialo sw Franciszka Xawerego, zanim przewieziono je na Goa. Jak mowi przewodnik kosciol od 150 lat znajduje sie w ruinie i ma racje. Jedynie miejscowe mlode pary przyjezdzaja tu na sesje slubne (panna mloda w czerwonej sukni). Bylismy tez nad morzem zobaczyc pozostalosci po portugalsko-holenderskich wzmocnieniach. Zmeczeni zjedlismy gotowane pataty i zapiekane w slonym ciescie banany - pycha! Przeszlismy spokojnym spacerkiem China town, ktore zamierzamy zwiedzac dokladnie jutro. Odpoczywamy teraz w naszym hostelu przed wieczornym zwiedzaniem miasta trishaw. Co to bedzie widac jutro na zdjeciach:P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz