Gdzie teraz jesteśmy?

wtorek, 14 września 2010

05.09.2010 - Już spakowani

Siedzimy jak na rozżarzonych węglach, czekamy na godzinę zero. Plecaki zapakowane, ja zamknęłam się w 12 kg, S. ma 16 kg, ale gaz pieprzowy, harpun, czujnik lawy i ampułki z adrenaliną zmieściły się bez problemu. W sumie to dobrze, ja mam mniej dźwigania :-)
Odezwiemy się z Indii!
K.

K. wcaleni nie jest spakowana i tylko chodzi po mieszkanku i się wkurza - ja wysiadam ;-) Już najchętniej siedziałbym w samolocie i czytał o tym co zobaczymy w Delhi. Eh, to czekanie, nigdy nie byłem mistrzem cierpliwości....
S. 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz