Dzisiaj rano obudzilo nas slonce zagladajace przez szyby. Dzien jest bardzo sloneczny i niestety upalny. Zwiedzilismy dzisiaj grobowce maharadzow oraz ich obecna rezydencje, w ktorej oprocz apartamentow jego maharadzskiej mosci znajduje sie tez muzeum i hotel. Bylismy swiadkami przyjazdu VIP guests, ktorzy przybyli w eskorcie jeepa z mundurowymi i szesciu koni. Po powrocie do starego miasta pokrecilismy sie po bazarze w okolicach wiezy zegarowej. Kasia zakupila 12 bransoletek i intensywnie poszukiwala kapy na swie wyimaginowane lozko ;-) Eh te baby... O 20 mamy pociag do Agry, gdzie chcemy zobaczyc Taj Mahal.
S.
Dzisiejszy dzien jest z gatunku tych leniwych - spacerujemy po ulicach, wachamy przyprawy na targu. Co do bransoletek - okazuje sie, ze tutaj znaczenie ma kolor, reka na ktorej sie je nosi. Mezatki nosza bransoletki na obu rekach, panny na lewej, wdowy i rozwodki na prawej. Ponadto tutaj kolor czerwony jest zarezerwowany tylko dla mezatek. Skomplikowane.
Ah, zapomnielismy zareklamowac bloga Prostego - dla zainteresowanych - asia-challenge.blogspot.com
K.
Czytam (w godzinach pracy! ;)) z zapartym tchem. Ale Wam zazdroszczę!!! Gorące pozdrowienia z Opola. :* :) Małgosia
OdpowiedzUsuń