Prom Sape - Labuanbajo
| Zaladunek - niestety glowny trap zostal zasypany tonami paczek, workow i musielismy wchodzic "bocznym wejsciem" |
| Prowiant na droge - poczek, ale czemu z zoltym serem i czekoladowa posypka? |
Labuanbajo
| Labuanbajo z morza |
| Niestety przywitalo nas prawdziwa tropikalna ulewa |
| Zachod slonca |
| automatyczna odganiaczka do much - tylko opatentowac |
| nasz hotel (barak po lewej) |
Trans flores highway
Okolice Bajawy
| Bena village |
| Bena |
| Ngadhu - symbol meskiej czesci klanu - w czasie ceremonii smarowana krwia skladanych w ofierze zwierzat |
| Twarz na ngadhu ma symbolizowac patrzcych na nas przodkow |
| Religia ludu Nagada to mieszanka animizmu z chrzescianstwem |
| Ngadhu i bhaga ( symbol zenskiej czesci klanu) |
| Taczka, a jednoczesnie doskonala zabawka |
| Bawole rogi - tyle wolow zabito w czasie ceremonii konczacej budowe tego domu |
| Przerwa na lunch, w menu banan, banan i banan |
| Wyprawa przez dzungle do goracych zrodel |
| U celu wedrowki |
| Strumien zielony - temp ok 50 `C |
| strumien brazowy - temp ok 5 `C |
| Polaczenie strumieni cieplego i zimnego - idealne kapielisko ok 30 C |
| nasz srodek lokomocji |
| w akcji |
| wioska Nage |
| Nage |
| przydalby sie quad |
| wioska Wogo |
| Wogo Lama - oltarze z kamieni sluzace do skladania ofiar ze zwierzat |
| Las.... bambusowy |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz